Co zrobić, jeśli nie wiesz, czego chcesz w życiu? Moja historia i 5 ważnych pytań, które mogą pomóc Ci ruszyć z miejsca

nie wiesz czego chcesz

Co zrobić, jeśli nie wiesz, czego chcesz w życiu?

To pytanie nie zawsze pada na głos. Czasem pojawia się przy kawie. Czasem przy scrollowaniu Instagrama. Czasem dokładnie o 23:57, gdy cały dom śpi. I wiesz co? Ja też tak miałam. Szukałam inspiracji na Instagramie, Pintereście. Patrzyłam na koleżanki, które wydawały mi się szczęśliwe. I zastanawiałam się, o co chodzi, co ja robię źle, że nie mam takiej werwy, takiego poukładania i takiego wiesz. Sensu życia.

Czy to normalne, że nie wiesz, czego chcesz?

Obserwowałam wielu ludzi i autentycznie chciałam odkryć ich sekret. Patrzyłam nawet na takie pierdoły jak ich ubiór, chód, sposób spędzania wolnego czasu i próbowałam wprowadzać to u siebie, ale nic się nie zmieniało. Wręcz było tylko gorzej. W pewnym momencie byłam już tym zmęczona i zamiast skupiać się na tym, co na zewnątrz, zaczęłam sama sobie zadawać pytania.

  • „Dlaczego nie wiem, czego chcę od życia?”
  • „Dlaczego nie potrafię znaleźć celu w życiu?”
  • „Czemu nie potrafię się zdecydować – zostać tu, czy zacząć coś nowego?”

Brzmi znajomo? Bo to normalne pytania w nienormalnie pędzącym świecie.

Dlaczego możesz nie wiedzieć, czego chcesz?

Przez lata robiłam to, co trzeba. Wzorowa uczennica. Piątki, czwórki, stuprocentowa frekwencja. Życie pod hasłem „dostosuj się, bo inaczej nie będziesz pasować”.
Już jako dziecko miałam momenty, w których czułam, że jestem inna. Pamiętam to uczucie osamotnienia – tylko dlatego, że nosiłam trochę inne ubrania, interesowałam się czymś, co nie było modne, albo podejmowałam decyzje, które miały zyskać mi sympatię… a kończyło się tym, że i tak byłam ignorowana.

Potem dorastasz i ten bagaż nadal niesiesz. Niechciany, ale znajomy.
Idziesz na studia, do pracy, zakładasz rodzinę. Żyjesz według schematu, bo Twoje ciało pamięta – niepasowanie boli. A Ty przecież tylko próbowałaś być sobą.

A później przychodzi ten moment. Siadasz i myślisz: „To wszystko? To jest to moje życie, które sama sobie zorganizowałam?”.
Czujesz mały bunt. Przeszywa Cię niepokój, że jeśli czegoś nie zmienisz, to po prostu padniesz – przygnieciona oczekiwaniami innych, które codziennie próbujesz spełniać, nawet jeśli są wbrew Tobie.

To właśnie moment, w którym kobiety pytają:
Jak znaleźć sens życia? Jak odnaleźć siebie? Jak znaleźć pracę dla siebie albo pomysł na biznes, który mnie nie wypali tylko nakarmi?

Co możesz zrobić TERAZ?

Ja zadałam sobie pytanie:

Czego JA już dłużej nie chcę?

To pierwszy krok, który pozwolił mi wziąć ten mój chaos i się z nim zmierzyć. Widziałam jak na tacy, co jest do zmiany, czego dłużej już nie uniosę.

Przykłady:

  • Mam dość udawania, że wszystko gra.
  • Mam dość pracy, która mnie nie rozwija.
  • Mam dość poczucia, że żyję cudzym scenariuszem.

To ważne. Bo dopóki nie nazwiesz tego, co Ci nie służy – nie zrobisz przestrzeni na nowe. Pewnie zastanawiasz się, skąd masz wiedzieć, co to jest to nowe i jak to znaleźć. Czytaj dalej.

Jak znaleźć swój kierunek – nawet jeśli nie masz pojęcia, od czego zacząć?

I tu znów pomagają pytania zadawane sobie. Bo wiesz, wszystkie odpowiedzi masz w sobie, musisz się tylko do nich dokopać. Mi udało się to dopiero wtedy, kiedy zaczęłam medytować. Wyciszam się czasem na minutę, czasem na 15 minut. Zależy ile mam czasu. Odpowiedzi przychodzą szybciej i są trafniejsze.

  1. Co daje mi energię, nawet jeśli robię to krótko?
  2. Jak wyglądałby mój idealny dzień, bez presji i oczekiwań?
  3. Czego zazdroszczę innym – co pokazuje, że może też tego pragnę?
  4. O czym mogłabym mówić godzinami – nawet bez zapłaty?
  5. Jaką kobietą chciałabym się stać za 5 lat?

To nie są „magiczne pytania”, ale mogą być początkiem najważniejszej rozmowy – tej ze sobą. I ja wiem, że my od razu chcemy startować z wysokiego C. Chcemy być w czymś ekspertkami, chcemy od razu być najlepsze. Ale mam jedną prośbę: jak już odkryjesz, co jest „Twoje” pozwól sobie z tym poeksperymentować, być przez jakiś czas tą niedoświadczoną, uczennicą, która chłonie. Nim się obejrzysz, będziesz ekspertką.

Jeśli te pytania coś w Tobie poruszyły… jeśli czujesz, że to właśnie ten moment, by zatrzymać się i poszukać swojej drogi – napisz do mnie.
Nie musisz wiedzieć wszystkiego, mieć planu ani pewności. Wystarczy, że chcesz zacząć.
Jestem tu – po tej stronie ekranu – i chętnie Cię wysłucham.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry